Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electronic. Pokaż wszystkie posty

Seven Festival 2011: Lao Che



Trzeci dzień węgorzewskiego festiwalu na scenie głównej. Dzień rozliczeń, bo wtedy nadeszły wyniki konkursu kapel i odbyła się konferencja podsumowująca tegoroczną edycję. A działo się przez te cztery dni.

Niedzielne koncerty zaczęły się dość poważnym błędem. Nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby jako pierwszą kapelę wypuścić Lao Che. Zespół z poważnym już stażem na polskiej scenie i z wielkim doświadczeniem. Dwa lata temu Spięty i spółka grali jako jeden z headlinerów festiwalu - w tym roku na samym początku, co nie było dobrym posunięciem. Raz, że ludzie dopiero powoli przybywali na plac koncertowy, a dwa, że po koncercie stała się bardzo smutna rzecz - pod sceną zrobiło się pusto.

Ale o samym koncercie można się wypowiadać w samych superlatywach. Mimo, że zabrakło Krojca (to już drugi mój koncert Lao bez tego gitarzysty) to Spięty prowadził zespół głównie przez nową płytę "Prąd Stały/Prąd Zmienny" i widać, że czuli się przy tym jak ryba w wodzie. Były też kawałki z wcześniejszego albumu "Gospel" i wydaje mi się, że jeden z Guseł, ale to jakoś przeoczyłem i się nie wsłuchałem. No i był to jedyny chyba koncert, który w całości wysłuchałem. A było tak:

























Co tu dużo mówić... Ja uwielbiam Lao Che, więc koncert mi się bardzo podobał. Żałuję, że nie było Krojca, jak już wspomniałem, ale to i tak jeden z najlepszych koncertów 18-tej edycji tego festiwalu.

Kto: Lao Che
Kiedy: 10 lipca 2011
Gdzie: Seven Festiwal (Węgorzewo)




czwartek, 14 lipca 2011
Posted by Cochise

Gotan Project

Pierwszy raz strzelałem w Sali Kongresowej, więc zamieszanie musiało być. No i było, ze znalezieniem "stoliczka", liczeniem kawałków i światłem. Ale koncert... cud, miód!

Przede wszystkim nie wiedziałem, że na żywo rapowanie do tanga daje takie przyjemne efekty. Ale ogólnie bardzo miło się słuchało Gotan Project. Do tego wszystkiego jeszcze gra świateł idealnie zestawiona z wizualizacjami i muzyką. Pomieszane melodie, ładny wokal i dość ciekawe połączenia elektronicznych wstawek z klasycznym rytmem tanga.

Oby trafiła mi się możliwość zobaczenia ich jeszcze raz.





















Co do zasad foto... Po jedenastym utworze, cztery kawałki. Ale albo ja się walnąłem w liczeniu, albo po prostu "ochroniarze" mają swoje zasady. Nie wymierzyłem do końca i nie rozplanowałem. Poza tym było ciemno jak w... no. Ale nie żebym narzekał. Koncert świetny!

Kto: Gotan Project
Kiedy: 22 lutego 2011
Gdzie: Sala Kongresowa (Warszawa)



wtorek, 22 lutego 2011
Posted by Cochise

Popular Post

Blogger templates

Paweł "Cochise" Kociszewski. Fotografia koncertowa/muzyczna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Flickr

- Copyright © FotoFosa -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -