Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proxima. Pokaż wszystkie posty
Wishbone Ash
Wishbone Ash, czyli jak mieć 60 lat i dalej potrafić skopać tyłki na scenie. Panowie wystąpili w Proximie, przy dość niedużej publiczności, ale koncert był świetny. Dobra odskocznia od piątku i Młynarskiego.
Nie bez powodów gitarzyści z pierwszego składu zostali wybrani najlepszym duetem gitarowym przez Rolling Stone'a. Co prawda zmieniali się do dnia dzisiejszego wiele razy, ale partie zostały już rozpisane. Przynajmniej te starsze. Dwie gitary solowe w zespole nie zawsze brzmią tak jak powinny, ale tutaj... sama słodycz.
Zagrali największe swoje przeboje razem z (bo jakby inaczej) "The King Will Come" przy, którym były chyba największe brawa, czy "Phoenix", którego tłukli prawie 15 minut. Dokładna setlista jest na końcu strony. Na bis jeszcze dwa kawałki z ich bluesowego okresu.
Wishboni nie są może zbyt ekspresyjni na scenie, ale za to grają świetną muzykę. Poza tym znowu potwierdza się moja teoria, że im zespół starszy, tym lepiej gra.
A było tak:
Warunki foto tak jak myślałem wcześniej. Ale nie spodziewałem się, że do małej fosy ktoś włoży jeszcze dwa niskotonowce. Dobrze, że było nas tylko pięciu, bo byśmy się podusili ;)
I jeszcze setlista:
Blowin Free
Bona Fide
You See Red
The Power
Can't Go It Alone
Warrior
Throw Down The Sword
FUBB
In Crisis
Dreams Outta Dust
Northern Lights
Disappearing
Front Page News
The King Will Come
Reason To Believe
Engine Overthat
Phoenix
Kto: Wishbone Ash
Kiedy: 26 lutego 2011
Gdzie: Proxima (Warszawa)
Żywiołak

Koncert zespołu Żywiołak promujący najnowszą płytę "Nowa Mix-Tradycja", czyli heavyfolkowa grupa na scenie Proximy!
Jak wspominałem w poprzednim poście przed Żywiołakiem zagrała kapela Thesis (zdjęcia). Po nich, na scenę weszła folkowa gwiazda wieczoru. Zaczęli gdzieś koło 21:00.
Pierwszy raz zespół usłyszałem na jakimś plenerowym koncercie w Sanoku. To było chyba przed koncertem IRY. Żywiołak zwrócił moją uwagę szczególnie na typ muzyki, który wtedy grali. Również dziwne instrumenty, które były mi wtedy obce, nie pozwalały odejść od sceny.
Od tamtej pory nie wiele się zmieniło. Kapela dalej gra niezłe kawałki, stylizowane na starodawną, polską muzykę ludową, dalej używają przedziwnych instrumentów (takich jak elektryczna lira korbowa) i dalej ich koncerty są niezwykle ekspresyjne.
Po Sanoku widziałem Żywiołaka na scenie jeszcze kilka razy. Kto nie był i nie słyszał temu bardzo polecam. Dla odmiany od muzyki, której słucha się na codzień.
Co prawda ich najnowszy krążek wieje strasznym dziadostwem (mixy starych kawałków z poprzednich płyt), ale koncerty jak zawsze niesamowite!









Wcześniej z Jaśkiem przeprowadziliśmy wywiad dla portalu Independent.pl z Robertem Wasilewskim (basista Żywiołaka), który można przeczytać tutaj.
Kto: Żywiołak
Kiedy: 20 stycznia 2011
Gdzie: Proxima(Warszawa)
Thesis

Tym razem koncert w Proximie. Dzień, w którym zespół Żywiołak promował swoją najnowszą płytkę. Zanim jednak gwiazda wyszła na scenę, ludzi rozgrzewał toolopodobny Thesis.
Wydaje mi się, że słyszałem ich pierwszy raz, chociaż są tak nieznanym zespołem, że mogłem ich gdzieś przypadkiem widzieć podczas supportowania innych kapel. Nie pamiętam.
Grali jednak całkiem nieźle. Napisałem na początku, że są toolopodobni, bo tworzą całkiem nizły, progresywny rock. Wokalista posiada mocny, donośny głos, ale wykorzystuje go tylko na tyle ile trzeba. W sam raz, idealnie pasuje do kapeli. Podobno jego angielski nie jest zbyt dobry (bo śpiewa właściwie tylko po angielsku), ale mi się podobało. Gitarzysta solowy - dla mnie człowiek zacny, ponieważ pracował na ośmiostrunowcu. A robił to całkiem swobodnie i tworzył ciekawe melodie. Reszta kapeli nie wyróżniała się zbytnio, ale dopełniała całości i sprawiała, że całość brzmiała bardzo dobrze i przyjemnie. Nie męczyli, a nawet zostawili lekki niedosyt.
Tutaj kilka zdjęć:







Koncert dobry. Mało która kapela w Polsce potrafi zagrać taką muzykę. Thesis się stara i wychodzi im to całkiem nieźle. Teraz będę na nich polował, jak będą gdzieś grali. A kolega Jasiek już postarał się o wywiad z nimi, więc pewnie w ciągu kilku dni pojawi się na independent.pl.
Kto: Thesis
Kiedy: 20 stycznia 2011
Gdzie: Proxima (Warszawa)
Posted by Cochise
Vavamuffin

Dawno nie byłem na koncercie reggae, a tu nagle trafia się w Warszawie jedna z najlepszych polskich grup. Vavamuffin dało upust pozytywnej energii w klubie Proxima. Jako support wystąpił zespół Raggamoova (zdjęcia tutaj) i dał równie wspaniały występ co gwiazda wieczoru.

Brakowało w zespole Gorga, który podobno zachorował i nie mógł wystąpić. Ale dwóch pozostałych wokalistów: Reggaenerator i Pablopavo dawało radę i świetnie zakrywali dziurę po Gorgu.

Zaczęli kawałkiem "VavaTo" i natychmiast rozgrzali tłum, który przybył do Proximy. Pozytywna i potężna energia biła ze sceny. Publiczność szalała, wsłuchiwała się i śpiewała razem z Vavamuffin. A sam zespół (z tego co było widać) bardzo dobrze się bawił na scenie.

Wszystko ładnie, pięknie, kilka kawałków z nowej płyty, która ukaże się już niedługo. Moc, zabawa i naprawdę dobry koncert!




Vavamuffin, Proxima, 8 kwietnia 2010.


