Pokazywanie postów oznaczonych etykietą symfonicznie. Pokaż wszystkie posty

Coma symfonicznie


Tego wieczoru warszawskie Palladium miało należeć do Piotra Roguckiego i jego zespołu. Spadł śnieg i... Wszystko zaczęło się dziwnie mieszać i komplikować...

Najpierw informacja o koncercie. Na biletach i stronie Palladium napisane było, że zaczną grać o 19:00. O tej godzinie byłem pod klubem i zobaczyłem tylko wielką kolejkę pod drzwiami. Ciągnęła się jakieś 200-250m. Gdy o 19:00 drzwi zostały otworzone, ludzie wchodzili przez 40 minut. Nie wiem dlaczego. Dziwna sytuacja. Zazwyczaj ludzie siedzą w środku i raczą się złotym napojem. A dzisiaj... Coma kazała czekać na siebie po raz pierwszy.

Następnie problemy z fotopassem. Jak się później okazało nie tylko ja je miałem, ale każdy fotograf na koncercie. Szczęśliwie udało się wejść i... tylko dwa utwory. Żeby nie zasłaniać siedzącej publiczności.





























Koncert słaby. Coma to mocne riffy, niesamowita gra Witczaka i krzyczący głos Roguca. Dzisiaj nie było niczego. Niby fajnie wszystko brzmiało przy akompaniamencie orkiestry, ale brakowało kopa. Nigdy nie widziałem słabiej zagranych coverów własnych utworów.

Może Rogucki miał zamysły na zrobienie takiego mettalikowego S&M, ale to nie ta liga. Mi się nie podobało. Wyszedłem przed końcem. Ciekawy jestem jak odebrali to inni.

Do tego wszystkie miejsca były siedzące. W pewnym momencie jakieś młode fanki wyskoczyły na małe pogo pod scenę, na co Rogucki powiedział, że ładnie wyglądają, ale że zasłaniają innym i niech sobie staną z boku... bo to on jest gwiazdą. Cóż... tego w Roguckim nie znoszę.

A tu jeszcze setlista:

T.B.T.R.
08 wojna
Świadkowie
Trujące Rośliny
Popołudnia bezkarnie cytrynowe
Pierwsze wyjście z mroku
Transfuzja
System
D.D.D.D.
F.T.P.
Zamęt
Spadam
Joozek
Święta

Pasażer
F.T.M.O.
100 000 tysięcy

Kto: Coma
Kiedy: 27 listopada 2010
Gdzie: Palladium (Warszawa)
niedziela, 28 listopada 2010
Posted by Cochise

Apocalyptica


Zaczynali 16 lat temu z płytą tributem dla Metalliki. Teraz są jednym z najlepszych zespołów na świecie. W Stodole zagrali piękny i hipnotyzujący koncert.

A mowa o zespole Apocalyptica, który wystąpił 25 października w stołecznym klubie Stodoła. Bez dwóch zdań był to jeden z najlepszych koncertów tego roku. Wspaniałe świetlne show, genialna i perfekcyjnie zagrana muzyka zostały podane na drewnianych i ociekających perfekcjonizmem wiolonczelach. A wszystko doprawione ekspresją muzyków i wspaniałą publicznością.

Grali raczej standardowo. Nie odpuścili "Masterowi" i "Seek and destroy" Metalliki, wolniejszym "Bittersweet" i "Beautifull".






















To tylko część zdjęć. Więcej jest tutaj.

Koncert bardzo dobry i chociaż szedłem na niego z zamiarem posłuchania ciekawej muzyki to dostałem znacznie więcej. Wiem, wiem... za bardzo się podniecam, ale kto był ten może potwierdzić, że tak było. Było niesamowicie i na pewno jeszcze to powtórzę.

Setlista:
Quasimodo
2010
Grace
Master of Puppets
End of Me
I'm not Jesus
Refuse/Resist
Beautiful
Sacra
Bittersweet
Last Hope
Bring Them to light
Seek n destroy
Inquisition symphony

Poseidon
I don't care
Hall of the moutain king

Wywiad do przeczytania TUTAJ 

Kto: Apocalyptica
Kiedy: 25 października 2010
Gdzie: Stodoła (Warszawa)
wtorek, 26 października 2010
Posted by Cochise

Popular Post

Blogger templates

Paweł "Cochise" Kociszewski. Fotografia koncertowa/muzyczna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Flickr

- Copyright © FotoFosa -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -