Pokazywanie postów oznaczonych etykietą punk. Pokaż wszystkie posty
Rhyme
Drugim supportem Papa Roach była kapela Rhyme. Też bez jakiegoś super szału, ale bardzo energetycznie. Wokalista cały czas krzyczał do obiektywów stojących w fosie fotografów, może któremuś z nich udało się ustrzelić jego pełne jadu oczy. Kto wie... Nie pamiętam już dokładnie jak muzycznie wypadli, ale wiem, że gitarzysta (swoją drogą strasznie chudy) był całkiem niezły technicznie. A zdjęcia są takie:
Kto: Rhyme
Kiedy: 30 czerwca 2011
Gdzie: Stodoła (Warszawa)
Ursynalia 2011: Simple Plan
Nadszedł czas na zdjęcia z jednego z najlepszych jak nie najlepszego koncertu Ursynaliów 2011. Simple Plan pokazał, że jak się chce to można i rozgrzał publikę do czerwoności. Bardzo przyjemnie grali (a ja już chyba wyrosłem z SP), ze sceny buchała wielka energia, kontakt z fanami był niesamowity... czego chcieć więcej?
...może tylko jaśniejszych szkieł ;)
Kto: Simple Plan
Kiedy: 3 czerwca 2011
Gdzie: Kampus SGGW (Warszawa)
Skeletor Ribz
Warsaw Punk Atak vol 11 w klubie Punkt&Radio Luxembourg. Głośno, punkowo i tylko chwilami dobrze.
Ale tak to już jest, że młode zespoły punkowe grają tylko tak, żeby było głośno i chcą dużo, dużo anarchii na koncertach. Ciężko znaleźć coś godnego uwagi. Może to tylko moje zdanie, bo dla mnie legendą polskiego punka jest KSU i jakoś samoistnie wszystkich porównuję do ustrzyckiej kapeli.
A co do koncertu. Ciemno, jak to zwykle w P&RL i mało ludzi. Chociaż miałem wrażenie, że tym razem przyszło więcej osób niż zawsze.
Kilka zdjęć pierwszego zespołu, który wystąpił - Skeletor Ribz. Obejrzałem tylko dwa z czterech występów, bo nie dałem rady dalej męczyć uszu. Zbyt słabo jak na muzykę, za to idealnie na schlanie się i szaleństwa w punkowym pogo.
A na koniec trochę zabawy zoomem i czasem.
Kto: Skeletor Ribz
Kiedy: 4 lutego 2011
Gdzie: Punkt&Radio Luxembourg(Warszawa)
KSU

Jak co roku w Ustrzykach Dolnych na deskach w Parku "Pod Dębami" koncertował zespół-legenda: bieszczadzkie KSU. Nigdzie na ich koncertach nie panuje taka atmosfera jak w Ustrzykach, bo w końcu grają u siebie.

(Siczka, pierwszy bieszczadzki punkowiec)

(skrzypaczka, która zamieniała ostre kawałki na akustyczne ballady)


(Siczka ze stałym towarzyszem, a obok gitarzysta podczas setu akustycznego)


KSU to legenda Bieszczad. Setki koncertów, punkowa moc, wino i przede wszystkim fani, którzy każdy kawałek znają na pamięć. Takie koncerty tylko w Ustrzykach. Co roku jest podobnie, ale co roku koncert jest niesamowity.
PS. Reszta zdjęć z KSU, Sexbomby, Introdukcji i kilka ujęć ludzi w pogo i poza nim na mojej Picasie.
KSU, 14 sierpnia 2010, Ustrzyki Dolne
niedziela, 15 sierpnia 2010
Posted by Cochise


