Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rock. Pokaż wszystkie posty

Pur.pendicular


Problem z Tribute Bandami jest taki, że jeśli idziesz na koncert takiego zespołu to oczekujesz, że zagrają jak oryginał. Tego oczekiwałem od The Australian Pink Floyd Show podczas koncertu na warszawskim Torwarze (i niestety wychwyciłem kilka błędów - ale co tam... było świetnie) i tego też oczekiwałem od Pur.pendicular [swoją drogą z taką nazwą świata nie zawojują].

Koncert był całkiem udany - przynajmniej muzycznie, bo show trochę nie wyszło. Wokalista z bardzo podobnym do Iana Gillana głosem próbował pobudzić siedzących widzów i skłonić ich do bardziej energicznej zabawy, ale tylko jeden mężczyzna (wiek ~40 lat) dał się ponieść muzyce. Ten sam mężczyzna pod koniec koncertu wskoczył na scenę i bił pokłony przed perkusistą.

Cały koncert zagrany poprawnie. Od początku bardzo ciekawie i energicznie, ale pod koniec energii ubywało. Świateł na scenie brakło (jak zawsze w Rotundzie), dymu dużo, zero zabawy pod sceną. Ludzie przyszli (w ilości około 40 sztuk) tylko posłuchać. Niestety tylko...












sobota, 16 lutego 2013
Posted by Cochise

Ewa Farna



Wypadałoby coś napisać na temat osoby na zdjęciu powyżej, w końcu to gwiazda [można rzec] europejska. Świat się dopiero wali jak Ewa przyjeżdża do Sanoka. Przyjęła zaproszenie PBS-u, który obchodził swoje 140-lecie i... wywołała nawet małe zamieszki krasnoludków.

Ja rozumiem te wszystkie psychofanki pod barierkami, transparenty, koszulki z napisami "Aj serce Ewa", ale żeby wyrywać barierki i rzucać się na ochroniarzy? I to wszystko małe dzieciaki. Takie co im jeszcze nogi z dywanu zwisają. Przynajmniej wszystko było widać z każdego miejsca, bo ileż wzrostu mogą mieć takie krasnale... po pas!

Ze strony muzycznej wszystko brzmiało całkiem znośnie. Wcześniej słyszałem tylko 3 lub 4 kawałki Ewy i to tylko w tych "złych" radiach. Teraz mogłem usłyszeć wszystko... No i trochę mi nie pasowało. Po pierwsze - "Cicho" było na prawdę fajne, mocne i z jajem, więc myślałem, że reszta też będzie tego pokroju. Niestety, była bardzo radiowa i trzeba przyznać licha. Po drugie - mimo, że urosło jej gdzieniegdzie (Ewie oczywiście), to jednak dziewczyna ma dalej 18 lat i trochę niepoukładane w głowie. Może za dużo opuściła dni w szkole. Hmm.. coś mi to przypomina. Bednarek? Tylko w wersji hard! Ale dla dzieciaków była to niezła zabawa i chyba o to chodziło. Starsi panowie (ja się również do nich tego dnia zaliczałem, w końcu podbijałem i to wysoko średnią wieku) mogli sobie z przyjemnością na Ewę popatrzeć.

A tutaj zdjęcia:


















































Kto: Ewa Farna
Kiedy: 10 września 2011
Gdzie: Sanok






niedziela, 11 września 2011
Posted by Cochise

Seven Festival 2011: Touchstone



Pierwszy koncert drugiego dnia Seven Festival dała Apteka. Niestety nie było mnie wtedy w fosie, bo jakoś tak się złożyło, że jeszcze miałem trochę piwa w puszce i nie doszedłem na czas. Później konferencja Samaela i wyszło na to, że zobaczyłem tylko kawałek koncertu Apteki. Nie opiszę więc jak było, ale z relacji kolegów wynika, że poprzeczkę postawili wysoko i koncert był godny... nawet headlinera.

Trudne zadanie stanęło przed następną formacją - Touchstone, która przyjechała z Anglii. Po bardzo dobrym występie Apteki trudno było zrobić cokolwiek żeby przyciągnąć ludzi pod samą scenę. Po części się udało, ale Anglicy raczej nie podbili serc węgorzewskiej publiczności. Progresywno-celtycki (jeżeli tak to można określić) metal z niestety słabym kobiecym wokalem wypadł bardzo słabo jeżeli popatrzeć na dotychczasowe występy innych zespołów.



















Kto: Touchstone
Kiedy: 9 lipca 2011
Gdzie: Seven Festiwal (Węgorzewo)




środa, 13 lipca 2011
Posted by Cochise

Seven Festival 2011: Strachy Na Lachy



Przedostatnią kapelą dnia pierwszego na Seven Festival 2011 były Strachy Na Lachy. Ten koncert zgromadził chyba najwięcej ludzi pod sceną, ale ja się nie dziwię, bo Grabaż daje na prawdę żywiołowe występy. Było trochę kawałków z "Dodekafonii", jak i z wcześniejszych płyt. Zabrzmiał nawet "Paint in Black" w polskiej wersji, który zespół zadedykował zmarłemu niedawno "Stopie".

Zdjęciowo... było ciemno, dlatego nie trafiłem za dużo dobrych i jasnych zdjęć, ale to jedyny chyba koncert, któremu światło się wybacza :)













Kto: Strachy Na Lachy
Kiedy: 8 lipca 2011
Gdzie: Seven Festiwal (Węgorzewo)




Popular Post

Blogger templates

Paweł "Cochise" Kociszewski. Fotografia koncertowa/muzyczna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Flickr

- Copyright © FotoFosa -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -