Pokazywanie postów oznaczonych etykietą classic rock. Pokaż wszystkie posty

Budka Suflera



Od małego właściwie słuchałem Budki. Najpierw z płyt wujka, potem już ze swoich, potem z internetowych, ale nigdy nie byłem na ich koncercie. Żałuję, że dopiero wczoraj miałem okazję.

Panowie są już kilkadziesiąt lat na scenie i zdążyli zdobyć przydomek "Najbrzydszego zespołu świata nie licząc Rolling Stones'ów". To im jednak w niczym nie przeszkadza, bo muzycznie są świetni. Dodajmy do tego światła i wspaniały, mocny głos Krzysztofa Cugowskiego i mamy bardzo dobry koncert. Zagrali największe swoje przeboje. Był "V bieg", "Bal wszystkich świętych", "Jest taki samotny dom" (zaśpiewany już na koniec wspólnie z Wojtkiem Cugowskim i Felicjanem Andrzejczakiem), czy "Cisza". Na żywo genialni.







































Kto: Budka Suflera
Kiedy: 10 września 2011
Gdzie: Sanok





niedziela, 11 września 2011
Posted by Cochise

Seven Festival 2011: Kult



Nadszedł czas na ostatnią gwiazdę i ostatni koncert festiwalu. Kilka minut po północy na scenę wyszedł Kazik Staszewski z Kultem. Świetny koncert, który przyciągnął spod parasoli piwnych prawie wszystkich.

Okazało się, że przekrój przez całą twórczość zespołu był bardzo dobrym pomysłem. Można było usłyszeć zarówno te najstarsze hity, utwory z płyty "Tata Kazika" (m.in. Baranek, Kurwy Wędrowniczki) jak i kawałki z najnowszego krążka "Hurra!". Zabrzmiały: "Maria ma syna", czy "Amnezja. Wszyscy się świetnie bawili na długim, prawie trzygodzinnym koncercie. Ja mimo dużego już zmęczenia zostałem do końca i warto było!

Co prawda zdjęć jakichś cudownych nie zrobiłem, bo oświetlenie na Kulcie zawsze jest takie jakby panowie z wieży dostali padaczki... ale coś tam wyszło.






















Czas teraz na krótkie podsumowanie całego festiwalu i kilka słów o nagrodach tegorocznej edycji.

Kto: Kult
Kiedy: 10 lipca 2011
Gdzie: Seven Festiwal (Węgorzewo)



czwartek, 14 lipca 2011
Posted by Cochise

Wishbone Ash



Wishbone Ash, czyli jak mieć 60 lat i dalej potrafić skopać tyłki na scenie. Panowie wystąpili w Proximie, przy dość niedużej publiczności, ale koncert był świetny. Dobra odskocznia od piątku i Młynarskiego.

Nie bez powodów gitarzyści z pierwszego składu zostali wybrani najlepszym duetem gitarowym przez Rolling Stone'a. Co prawda zmieniali się do dnia dzisiejszego wiele razy, ale partie zostały już rozpisane. Przynajmniej te starsze. Dwie gitary solowe w zespole nie zawsze brzmią tak jak powinny, ale tutaj... sama słodycz.

Zagrali największe swoje przeboje razem z (bo jakby inaczej) "The King Will Come" przy, którym były chyba największe brawa, czy "Phoenix", którego tłukli prawie 15 minut. Dokładna setlista jest na końcu strony. Na bis jeszcze dwa kawałki z ich bluesowego okresu.

Wishboni nie są może zbyt ekspresyjni na scenie, ale za to grają świetną muzykę. Poza tym znowu potwierdza się moja teoria, że im zespół starszy, tym lepiej gra.

A było tak:


















































Warunki foto tak jak myślałem wcześniej. Ale nie spodziewałem się, że do małej fosy ktoś włoży jeszcze dwa niskotonowce. Dobrze, że było nas tylko pięciu, bo byśmy się podusili ;)


I jeszcze setlista:
Blowin Free
Bona Fide
You See Red
The Power
Can't Go It Alone
Warrior
Throw Down The Sword
FUBB
In Crisis
Dreams Outta Dust
Northern Lights
Disappearing
Front Page News
The King Will Come
Reason To Believe
Engine Overthat
Phoenix


Kto: Wishbone Ash
Kiedy: 26 lutego 2011
Gdzie: Proxima (Warszawa)




niedziela, 27 lutego 2011
Posted by Cochise

Popular Post

Blogger templates

Paweł "Cochise" Kociszewski. Fotografia koncertowa/muzyczna. Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Flickr

- Copyright © FotoFosa -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -